poniedziałek, 2 marca 2015

Rozdział 1

Wstaję z wygodnego łóżka, idę do garderoby, wybieram ciemnoniebieską sukienkę przed kolano. Idę do jednej z łazienek. Biorę szybki prysznic, suszę włosy, ubieram sukienkę, układam włosy i robię lekki makijaż. Gotowa wychodzę z łazienki i schodzę na dół, idę do przedpokoju gdzie ubieram czarne szpilki, biorę kluczyki od czarnego Mercedesa i idę do garażu. Wsiadam do jednego z nich, wyjeżdżam z garażu i swobodnie jeżdżę po ulicach Leeds, nie śpieszę się, bo nie ma takiej potrzeby. Mój mąż jest najbogatszym człowiekiem w Europie. Kiedy się poznaliśmy był zwykłym chłopakiem, który pracował w hotelu, a teraz jest władczym mężczyzną. 15 minut później parkuję pod ogromnym budynkiem, wychodzę z samochodu i wchodzę do środka. Witam się z wszystkimi pracownikami i idę w stronę windy, niestety mój gabinet jest na ostatnim piętrze. Wchodzę do windy i gdy się zamyka wciskam odpowiedni przycisk. Nerwowo przystaję z nogi na nogę. Wysiadam na ostatnim piętrze i idę do mojego gabinetu. Wchodzę do niego, rozsiadam się wygodnie na moim fotelu i włączam laptopa. Loguję się na pocztę i sprawdzam wiadomości. Dwie od pracowników i jedna od Louisa.
Od: Louis Tomlinson
Do: Trish Tomlinson
"Masz się wstawić w moim gabinecie. Jak najszybciej." 
Przełykam głośno ślinę, zamykam laptopa i wstaję. Idę do gabinetu obok, pukam, po słowach "proszę" wchodzę do środka i zamykam za sobą drzwi.
-Chciałeś się ze mną widzieć-spogląda na mnie znad dokumentów, prostuje się i gestem ręki każe mi podejść do siebie bliżej co od razu robię. Kiedy stoję na przeciwko Niego, wstaje i mierzy mnie uważnie wzrokiem.
-Pamiętasz co Ci ostatnio mówiłem?-patrzy mi w oczy
-Nie-bierze linijkę ze swojego biurka i mocno uderza mnie nią w udo. Powstrzymuję krzyk. Łzy zbierają się w kącikach moich oczu, szybko je wycieram uważając na makijaż.
-Nadal nie pamiętasz?-przytaknęłam głową. Po raz drugi uderza mnie w to samo miejsce tylko mocniej, łzy spływają mi po policzkach.
-Chyba dawno nie dostałaś kary-robię krok w tył
-Nie, proszę nie, Tatusiu-posyła mi lekki uśmiech
-Połowa sukcesu, nie zapominaj kim dla ciebie jestem, a na temat twojego ubioru porozmawiamy w domu. Teraz możesz wracać do pracy-wychodzę z Jego gabinetu i idę do siebie. Wyciągam małe lusterko z torebki i poprawiam makijaż. Reszta dnia mija mi spokojnie, o 18 zamykam swój gabinet i idę do Louisa. Tym razem wchodzę bez pukania. Rozmawia z kimś przez telefon. Zamykam za sobą drzwi i czekam, aż zakończy rozmowę. Kiedy już to robi podchodzę do Niego bliżej.
-Dziś wracam sama-opieram dłonie o Jego biurko
-Ty się po prostu prosisz o to żebym Cię ukarał-wstaje i ściąga skórzany pasek, odruchowo się cofam
-Nie jestem dzieckiem żebyś mnie za wszystko karał. Traktujesz mnie jak zabawkę, którą nie jestem. Jestem twoją żoną i liczę na odrobinę szacunku oraz nie mam najmniejszego zamiaru mówić do Ciebie tatusiu-zaciska dłoń na pasku, a drugą na biurku
-Dostajesz tyle szacunku ile mi go dajesz. Masz się zwracać do mnie panie lub tatusiu w przeciwnym wypadku wiesz co Cię czeka-przymykam powieki i nabieram dużo powietrza do płuc, nie wiem dlaczego zgodziłam się zostać Jego żoną
-Wiem, Tatusiu-zakłada pasek z powrotem i zamyka laptopa, chwyta moją dłoń, wychodzimy z Jego gabinetu, a On go zamyka. Wychodzimy z firmy i idziemy do jego samochodu. Wsiadam, a On również. Droga do domu minęła mi szybko. Louis parkuje na swoim stałym miejscu, wychodzimy z samochodu i wchodzimy do willi. Zdejmuję szpilki i idę do sypialni się przebrać. Czuję za sobą obecność mojego męża. Wchodzę do sypialni, a On za mną i zamyka drzwi na klucz. Podchodzę do niego. Ściąga marynarkę i rzuca ją w kąt pokoju. Odpinam mu koszulę, ale natychmiast chwyta moje nadgarstki w swoją dużą dłoń.
-Dziś skupimy się na sprawianiu przyjemności Tobie, skarbie-muska moje usta i puszcza nadgarstki, wplatam palce w Jego włosy i odwzajemniam delikatnie pocałunki. Pchnął mnie lekko na łóżko. Pociągnęłam Go za sobą. Siada na mnie okrakiem i całuje zachłannie. Odwzajemniam każdy pocałunek. Uniósł lekko biodra i obrócił mnie tak, że leżę na brzuchu, odpiął mi sukienkę, a potem ją zdjął. Obrócił mnie z powrotem na plecy i zdjął mi stanik, masuje moje piersi, a ja cicho pojękuję. Przestał i położył swoje dłonie koło moich ramion, jęknęłam niezadowolona. Składa mokre pocałunki na mojej szyj zjeżdżając wzdłuż klatki piersiowej, aż do podbrzusza. Chwyta moje koronkowe majtki w zęby i powoli je ściąga. Pomógł sobie rękami i rzucił je na podłogę. Rozłożył mi nogi i składał pocałunki na mojej kobiecości. Cicho pojękuję.
-Błagam-mówię między jękami
-O co błagasz?-przestał, cicho skomlę
-Błagam,  wejdź we mnie, Tatusiu-włożył we dwa palce i zaczął nimi energicznie poruszać. Wygięłam plecy w łuk i głośno jęczałam. Skręcił je, a ja zacisnęłam dłonie na pościeli. Dołożył jeden palec i poruszał nimi szybko uderzając o mój punkt G. Doszłam z głośnym jękiem, odchyliłam głowę do tyłu i normuję oddech. Louis wyciągnął ze mnie palce i je oblizał.
-Jesteś taka smaczna, księżniczko-usiadłam na łóżku i lekko się uśmiechnęłam. Musnęłam Jego usta, wstałam i ubrałam czarny, aksamitny szlafrok. Poszłam do łazienki i wzięłam długą, relaksującą kąpiel. Kiedy wyszłam z łazienki Louis spał, więc położyłam się obok Niego i chwilę później sama zasnęłam.

8 komentarzy:

  1. O Bosz, on jest cudowny! Chcę next'a!

    OdpowiedzUsuń
  2. jej! Naprawdę dobrze sie zaczyna. Jestem ciekawa co dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Chcę cię tylko powiadomić,że u mnie kolejny rozdział!

      Usuń
  3. Jejciu kocham już to ♥ Jest niesamowity i taki erotyczny xd *-* Dalej ♡

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podobał mi się rozdział ♥
    Nie mogę doczekać się następnego. Ciekawa jestem co wymyślisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No, no... dość ciekawie zaczęłaś :)
    Pozdrawiam gorąco i zapraszam do siebie na swoją historię :)
    http://druga-szansa-od-zycia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Opowiadanie zapowiada się świetnie x Podoba mi się Twój styl pisania, jednak trochę dziwnie czyta się to "tatusiu" haha x Pewnie, w następnych rozdziałach przyzwyczaję się do tego xox Mam nadzieję, że szybko dodasz następny rozdział, Miś xoxo

    http://holidays-with-uncle-harry-ff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. BOŻE. Zacznijmy od tego, że Daddy kink jest cholernie podniecający. A rozdział jest przecudowny. Wróć do pisania!

    OdpowiedzUsuń